Ostatnio odczuwam niesamowity pociąg do dewiacji seksualnych (ojej!). Przeglądam w związku z tym pasjonującym tematem ( dającym radość wyłącznie intelektualną) przedziwne zbiory mojej biblioteczki. Nie ukrywam, że moja fascynacja przerzuciła się także na genialną osobę prof.dr.hab Lwa- Starowicza, toteż większość moich przemyśleń rodzi się pod wpływem tekstów tego autora.
Na początek dobrze byłoby postawić pytanie, czym jest zaburzenie seksualne? Gdybyśmy żyli kilka wieków temu, to przypuszczalnie co 1,7 dorosłej osoby musiałoby poważnie zastanowić się nad sobą… Patologią (a nawet przestępstwem!!!) nazywano dawniej wszelkie zachowania seksualne, które wiązały się z dążeniem do przyjemności zmysłowych, a które nie służyły do prokreacji…. Tylko osoba niekierująca się pożądaniem, dystansująca się do swojej seksualności mogła szczycić się mianem zdrowej seksualnie.
Wiek XVIII przyniósł ze sobą kolejną ciekawą teorię, którą można zapisać za pomocą takiego oto równania: zdrowie seksualne= brak praktyk masturbacyjnych. Pisma medyczne w Ameryce do połowy wieku XIX trąbiły, że ani ospa, ani dżuma, ba!,ani nawet trzęsienia ziemi nie były tak groźne dla ludzkości, jak masturbacja (gdyby dziś żyli owi pruderyjni lekarze z USA do listy zjawisk mniej szkodliwych od onanizmu dopisaliby zapewne światowy terroryzm, tsunami, AIDS oraz SARS…). Kolejny absurd antyseksualnej koncepcji zdrowia to:uznawanie homoseksualizmu za objaw zwyrodnienia mózgu, traktowanie kobiecego orgazmu jako patologii (choć niestety z tymi dwoma ostatnimi stwierdzeniami niektórzy obecnie się zgadzają…Cóż, niektórzy też nadal twierdzą, że Ziemia jest płaska…).
Mamy na szczęście XXI wiek…Po drodze zaliczyliśmy, pełen obyczajowych przemian oraz niesamowitego postępu wiedzy, wiek XX. Przyniósł on zmiany postaw wobec zdrowia seksualnego, a co za tym idzie WHO stworzyła bardzo praktyczną definicję (która nie stawia na piedestale tylko przedłużania gatunku): „Zdrowie seksualne jest integracją biologicznych, emocjonalnych, intelektualnych i społecznych aspektów życia seksualnego, ważnych dla pozytywnego rozwoju osobowości, komunikacji i miłości”. Uff, jakie to ludzkie…
Po ustaleniu,co jest ok, ustalono, co ok nie jest. Wyróżniono mnóstwo typów zaburzeń seksualnych, przynoszących mniejsze lub większe cierpienia duchowe i fizyczne. To, co tak naprawdę mnie zadziwiło i wręcz zafascynowało to, zaliczane do zaburzeń seksualnych, zaburzenia preferencji seksualnych (na które używa się zamiennie nazw: parafilie, dewiacje, perwersje, zboczenia). I nie jest to fascynacja pod tytułem: „Jakie to zabawne” czy „Jacy ludzie są nienormalni”. Jest to raczej „zachwyt” nad psychiką ludzką, nad tym niekończącym się wszechświatem, który tkwi w każdym z nas. I dlatego warto, z naukowego punktu widzenia,znać różne dewiacje i tym samym zaspokoić swoją żądzę (wiedzy).
Czym jest pedofilia, zoofilia czy nekrofilia, niejeden student wie. Co sprytniejsza jednostka (o botanicznych zainteresowaniach) rozszyfruje termin „dendrofilia”. Wydawać by się mogło, że wszystkie parafilie można policzyć na palcach u rąk (tudzież dodatkowo zatrudnić te u stóp). Tymczasem, ku uciesze wszystkich filiofilów, kolekcja dewiacji jest tak pokaźna, że chcąc je wymienić (w tempie szybkim, z dykcją trzylatka), trzeba poświecić ok. 10 minut (wiem, bo sprawdzałam;)).
Nie wypiszę ich wszystkich, bo na to nie ma miejsca. Ponad dwieście wyszukanych terminów (długości tak pokaźnej, że czytając ostatnią sylabę, nie pamięta się pierwszej) wcale nie zamyka ostatecznie listy. Podniecać może dosłownie wszystko- od mrówek, aż po wysokie obcasy! Charakterystyczną cechą tych zaburzeń są powtarzające się, intensywne fantazje seksualne, potrzeby lub zachowania niezależne od woli, nietypowe lub nieakceptowane społecznie.
Patologia w sferze seksu, jak to bywa zresztą z każdym zaburzeniem, nie bierze się z kosmosu. I jak zwykle na jej występowanie składają się i czynniki psychogenne i biologiczne (np. guzy mózgu, padaczka skroniowa, choroby afektywne) i,co oczywiste,środowiskowe. Całe szczęście parafilie można leczyć (choć nie jest to krótkotrwałe leczenie i nie jest proste przyznanie się ludziom do tego typu odchyleń od normy). My, studenci takiegoż kierunku, musimy uczyć się nie odbierać osób dotkniętych takim problemem jako dziwolągów i totalnych czubków. Im częściej społeczeństwo będzie piętnować dewiantów i traktować ich na równi z najgorszymi przestępcami, tym trudniej będzie chorym wołać o pomoc.
Ok, może na sam koniec, zamiast podsumowania (które zawsze jest bezsensu, bo powtarza się w nim wszystko, co było już napisane kilka linijek wyżej), wymienię kilkanaście najciekawszych i najmniej znanych zaburzeń (dlatego pomijam masochizm, ocieractwo, sadyzm, ekshibicjonizm, fetyszyzm, pedofilię czy nekrofilię).
Agalmatofilia – dewiacja seksualna, w której bodźcem seksualnym są pomniki i rzeźby;
Agorafilia- dewiacja, w której bodźcem seksualnym są miejsca publiczne;
Akrofilia – dewiacja, w której bodźcem seksualnym jest wysokość;
Altocalcifilia – typ fetyszu związany z wysokimi obcasami;
Akromotofilia – dewiacja, w której bodźcem seksualnym jest odmienny kolor skóry partnera;
Albutofilia – dewiacja, w której bodźcem seksualnym jest woda;
Amaurofilia – dewiacja, w której bodźcem seksualnym jest współżycie seksualne w ciemnościach oraz gdy partner ma zamknięte oczy;
Entomofilia – bodźcem prowadzącym do osiągania satysfakcji seksualnej są insekty;
Eretofonofilia – wyzwolenie seksualnej reakcji następuje podczas mordowania ofiary;
Hygrofilia – dewiacja, w której bodźcami seksualnymi są wydzieliny ciała;
Kleptofilia – dewiacja, w której satysfakcja seksualna jest osiągana w trakcie popełniania kradzieży;
Ksenofilia – satysfakcję seksualną daje kontakt z zupełnie obcą osobą;
Mysofilia – bodźcem seksualnym jest brud (własny, partnera, otoczenia);
Pediofilia – typ fetyszu związany z lalkami;
Podofilia – fetysz związany ze stopami;
Saliromania – polega na celowym brudzeniu innej osoby w celu wyzwolenia reakcji seksualnej;
Symforofilia – przeżywanie w wyobraźni klęsk i katastrof żywiołowych lub innych, w których cierpią i giną ludzie, co wywołuje satysfakcję seksualną;
Siderodromofilia – odmiana dewiacji, w której satysfakcję seksualną osiąga się przez współżycie w pociągach;
Sitofilia – odmiana parafilii, w której satysfakcję seksualną osiąga się przez pobudzanie bodźcami wiążącymi się z jedzeniem;
Zoosadyzm – reakcję seksualną wywołuje znęcanie się nad zwierzętami.
ALEKSANDRA CZUBKO
(na codzień studentka doradztwa psychospołecznego, z zamiłowania- kalkulofilka)
