Dzięki kilkumiesięcznym wnikliwym i szczegółowym badaniom studenckich strategii radzenia sobie w ekstremalnym tłoku, nasi przyszli (albo w przyszłości niedoszli) naukowcy wyodrębnili kilka studenckich postaw wobec miejsc siedzących
Raport z (pseudo)badań nad strategiami radzenia sobie w ekstremalnym tłoku.
Postawy studentów US wobec miejsc siedzących
Niezwykłą przygodą jest wycieczka krajoznawcza po ukochanym mieście najukochańszymi liniami autobusowymi… Jednak jeszcze wspanialszym przeżyciem może być obserwacja (jak najbardziej czynna) zachowań najwierniejszych pasażerów owych autobusów… Dzięki kilkumiesięcznym wnikliwym i szczegółowym badaniom studenckich strategii radzenia sobie w ekstremalnym tłoku, nasi przyszli (albo w przyszłości niedoszli) naukowcy wyodrębnili kilka studenckich postaw wobec miejsc siedzących. Z racji niechęci do czytania dłuższych tekstów, zaobserwowane postawy zostaną opisane jedynie skrótowo.
Pierwszy typ studenta otrzymał nazwę ślepca. Osobnik taki wykazuje objawy znacznego upośledzenia narządu wzroku. Najczęściej pojawia się, szczególnie groźna, ślepota wybiórcza; objawiająca się niewidzeniem pasażerów w wieku 40 lat i wzwyż. Niewątpliwie jest to mechanizm obronny, którego zgubne skutki zanikają wraz z opuszczeniem pojazdu. Ten typ stanowi 34% badanej populacji.
Paralityk to osobnik, który nie czuje napierającego nań biustu DD (wiek biustu- 50 lat wzwyż), ani torby z zakupami od głowy w dół. Mało tego, niemożliwym jest odwracanie głowy w którąkolwiek stronę, tak, że student nie dostrzega potencjalnego kandydata na jego miejsce. Czasem zdarza się łagodniejszy paraliż jednostronny- skręt głowy zależy od położenia okna względem studenta. Podobnie jak w poprzednim przypadku, brak czucia w całym ciele i ogólny paraliż szyi jest wynikiem mechanizmów obronnych. Ta postawa, zaraz po ślepcu, jest najczęściej spotykaną wśród młodych pasażerów (28%).
Męczennik- student taki ustępuje miejsca, ale mimika jego twarzy zdradza, z jakim to dlań wiąże się cierpieniem. (Z racji humanistycznego skrzywienia naukowców, powołano odrębną grupę badawczą, która sklasyfikowała 32 miny cierpiętnicze i ich kombinacje. Jednak z powodu braku miejsca, czasu, prądu i z powodu obolałych palców od stukania w klawiaturę wymienimy je dopiero w niebliskiej (i niekoniecznie świetlanej) przyszłości). Ambiwalencja emocjonalna wynika z nieprawidłowego rozwoju osobniczego. W zależności od stanowiska teoretycznego przyczyną zaburzonego rozwoju może być genotyp, uszkodzenia okołoporodowe czy też wychowanie (albo i jedno i drugie i trzecie, albo i jedno i drugie, albo i jedno i trzecie, albo i drugie i trzecie… …na pewno któreś z wyżej wymienionych…). Męczennikiem z zasady jest każdy student, ale w przypadku owych postaw, objawy ascetycznych zamiłowań wykazuje 20 studentów na 100. Inną odmianą tejże postawy jest masochista. Student, mimo wolnego miejsca, opętany irracjonalnym lękiem oraz poczuciem winy, pozostawia je innym (nawet, gdy autobus świeci pustkami).
Naukowca (12,8%) można poznać po otaczającym jego krzesełko wianuszku niedouczonych studentów. Prowadzi on wykłady z czekającego dany kierunek koła, zaliczenia, egzaminu, często dodając charakterystyczny zwrot:„ja nic się nie uczyłem”(grr!). Czasem jedzie samotnie, zainteresowany wartką akcją, wydawać by się mogło przeciętnemu pasażerowi, beznadziejnej naukowej bzdury. Jednak kilogramowa kserokopia odrywa naukowca od rzeczywistości tak skutecznie, iż nie dostrzega on potrzebującego miejsca emeryta/rencisty/kombatanta/inwalidy. Po konsultacji z ekspertem w dziedzinie zaburzeń psychicznych, stwierdza się, że jest to raczej choroba nieuleczalna (chociaż badania nad skutecznym lekiem wciąż trwają).
Altruista- to najrzadszy i najbardziej wzbudzający oburzenie w środowisku akademickim gatunek siedzącego pasażera (ok. 1,2% badanych). Student taki nie dość, że oddaje swoje mężnie wywalczone krzesełko staruszkom, pomaga także wnosić wózki matkom czy siaty z zakupami sfrustrowanym czterdziestolatkom. Postawa taka wynika z neurotycznych lęków czy poczucia winy młodego człowieka, tudzież związana jest z traumatycznymi przeżyciami z dalekiej przyszłości (to właśnie do tej grupy studentów dotarło metaforyczne przesłanie z autobusowych plakatów „dziecko & staruszka” porozklejanych przez pewne szczecińskie radio; reszta badanych odebrała je zbyt dosłownie). Najbardziej urazowe są sytuacje, gdy osoba, której udzielana jest pomoc, odmawia zajęcia miejsca siedzącego.
Wnikliwy student zauważył, że zostało gdzieś jeszcze 4%. Pod tą liczbą kryją się kombinacje wyżej wymienionych postaw. Sporadycznie pojawiają się konformistyczne zachowania, gdy siedzenia ustępuje cała grupa studentów (ale prowodyrem zazwyczaj jest altruista).
Postawy ciągle ewoluują, więc obserwacje prowadzone są niemalże każdego dnia. W razie wyodrębnienia się nowych postaw, niezwłocznie zmienimy nasz raport i powyższe wyniki będą nieaktualne. Jednak znając humanistyczny odchył od normy, znać powinno się także te nieistotne już badania. Powodzenia!
Aleksandra Czubko
